Czy ktokolwiek z nas o tej porze roku mógłby pomyśleć o bezchmurnym słonecznym niebie, o temperaturze 18 na plusie, czy w końcu o wieczornym jedzeniu lodów na zewnątrz? Nawet największy optymista nie jest w stanie wyobrazić sobie czegoś takiego w samym środku lutego. Jednak nieliczni pielgrzymi z Rogalinka (oraz z wielu innych miejscowości) mogło skorzystać z uroków przepięknego kraju jakim są Włochy.

 


 

 

NIEDZIELA

 


Pospiesznie kończąc obiad, ledwo domykając wypchaną do ostatniego centymetra walizkę, w oka mgnieniu znaleźliśmy się na lotnisku w Poznaniu. Przechodząc przez rutynową kontrolę wsiedliśmy w samolot , który ekspresowo przetransportował nas do Włoch. W Rzymie czekał na nas p. Radek – doświadczony kierowca pewnej włoskiej firmy autokarowej. Udaliśmy się do Sursum Corda – naszego hotelu, gdzie ugościły nas sympatyczne siostry Antoninki. 

 

 

 

Po skosztowaniu pierwszy raz przepysznej włoskiej kuchni była godzina ok. 21. Niestrudzeni pielgrzymi wyrazili chęć zwiedzenia nocnego Rzymu. Metrem udaliśmy się do Schodów Hiszpańskich oraz nad Fontannę Di Trevi, gdzie w strugach deszczu zasmakowaliśmy prawdziwych włoskich lodów. Większość postanowiła wrzucić monetę do fontanny, gdzie według legendy gest ten umożliwia ponowny powrót do Wiecznego Miasta. Przesiąknięci do suchej nitki udaliśmy się z powrotem o późnej porze do naszego hotelu.  

 

 

 

 

 

 


 

PONIEDZIAŁEK

 

Wczesnym rankiem udaliśmy się do Stolicy Apostolskiej, aby tam odprawić mszę św. na grobie Jana Pawła II. Po przeżyciach eucharystycznych zwiedziliśmy Bazylikę św. Piotra. Następnie znaleźliśmy się w kościele św. Faustyny, by chwilę później być już przy Zamku Św. Anioła.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po zwiedzeniu Watykanu autokar przetransportował nas na pewną wyżynę, z której przy słodkim zapachu pomarańczy niesionym przez wiatr można było podziwiać panoramę Rzymu.

 

 

 

 

 

Pod koniec tego wyczerpującego, ale jakże pełnego duchowych doznań dnia udaliśmy się na Plac Navona, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć Fontannę Czterech Rzek – jedną z najsłynniejszych w Rzymie.

 


 

Wtorek

Tego dnia zwiedziliśmy antyczny Rzym. Zaczynając od Kwirynału, przechodząc przez liczne kościoły, dotarliśmy pod Koloseum. Następnie udaliśmy się na taras widokowy, z którego można było ujrzeć Forum Romanum. Po drodze natknęliśmy się na licznych ulicznych artystów, którzy umilali nam marsz. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

Środa

Nadszedł ten długo wyczekiwany przez wszystkich dzień – audiencja z papieżem Franciszkiem. Wczesną porą udaliśmy się ponownie do Watykanu, a konkretnie do auli Pawła VI. Niecierpliwie oczekiwaliśmy na pojawienie się papieża. Każdy z nas wierzył w to, że Ojciec Święty przejdzie blisko naszej rogalinkowskiej wspólnoty. Nasza wiara została nagrodzona – papież Franciszek był w tak niewielkiej odległości od nas, że osobiście wszystkich pobłogosławił. Jedna osoba miała również okazję dotknąć jego ręki.

 

Sama audiencja była niesamowitym duchowym przeżyciem. Papież Franciszek mówił o tym, aby dawać innym ludziom nadzieję, wspomagać ich w potrzebie.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po audiencji udaliśmy się do autokaru, aby wyruszyć w długą podróż na półwysep Gargano. Po drodze mieliśmy również okazję zobaczyć Monte Cassino… 

 

 

 

 

 

 


 

Czwartek

Rano udaliśmy się do San Giovanni Rotondo, gdzie została odprawiona msza św. w kościele, w którym św. Ojciec Pio spowiadał, odprawiał msze, itp. Zwiedziliśmy muzeum poświęcone tej postaci. Następnie wspólnie odtworzyliśmy drogę krzyżową, by po niej udać się do ciała Ojca Pio. Wchodząc do środka kościoła, gdzie spoczywał Ojciec Pio czuć było wyjątkową atmosferę tego miejsca. Rozmodleni czuwaliśmy oraz zachwycaliśmy się urokiem pięknej świątyni.  

 

 

 

 

 

Po obiedzie udaliśmy się do groty naszego patrona – św. Michała Archanioła. Po nabożeństwie mieliśmy czas wolny do rozdysponowania. Poświęciliśmy go na rozejrzeniu się po okolicy pięknego miasteczka San Giovanni Rotondo.

 

 

 

 

 


 

Piątek

Po śniadaniu udaliśmy się w podróż do miasteczka Lanciano, gdzie znajduje się najstarszy cud eucharystyczny na świecie. Tam odprawiliśmy mszę św. Następnie znaleźliśmy się w kościele w Manpello, gdzie pomodliliśmy się przy cudownym obrazie Jezusa Chrystusa.

 

 

 

 

 

Z ogromnym bólem serca musieliśmy udać się w drogę powrotną do Rzymu na lotnisko, gdzie samolot miał nas przetransportować do domu.

 

 Cała pielgrzymka była swoistym lekarstwem na duchowe problemy. Modląc się przy takich świętych jak Ojciec Pio, czy Michał Archanioł jeszcze bardziej niż zwykle czuć było bliską obecność Boga. Dodatkowo przebywając w Rzymie mogliśmy dotknąć własnymi rękoma historię jaką kryje Wieczne Miasto. Pobłogosławieni przez papieża Franciszka oraz rozmodleni powróciliśmy do Rogalinka. Z pewnością każdy z nas poczuł Ducha pielgrzymki. Pobyt we Włoszech dał nam boską energię, z którą teraz będziemy chcieli się dzielić z innymi. 

 

 

 

Ogromne podziękowania dla ks. Eugeniusza, który podjął się zorganizowania tak przepięknej pielgrzymki do Włoch. Podziękowania należą się również o. Ireneuszowi za wcielenie się w rolę przewodnika, ks. Konradowi za wspaniałe kazania oraz naszemu kierowcy, p. Radkowi.


 

Zdjęcia:

 

Urywek z audiencji 8.02.2017